<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Makura no soushi</title>
	<atom:link href="http://www.bayushi.eu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bayushi.eu</link>
	<description>Konnichiwa!</description>
	<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 11:46:52 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Wróciłam?</title>
		<link>http://bayushi.eu/2011/12/wrocilam/</link>
		<comments>http://bayushi.eu/2011/12/wrocilam/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 11:46:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bayushi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Za pędzlem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bayushi.eu/?p=275</guid>
		<description><![CDATA[Ale sobie datę wybrałam, ostatni dzień roku. Nie będzie postanowień żadnych tutaj, jeśli nie macie mojego bloga w rss to pewnie troszkę potrwa zanim się zorientujecie, że coś się tu pojawiło.
Ja i Japonia nadal w separacji - ostatnio jadłam sushi :P A stęskniona wydałam niemal 40zł na słoiczek ume boshi i też sporo na pastę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ale sobie datę wybrałam, ostatni dzień roku. Nie będzie postanowień żadnych tutaj, jeśli nie macie mojego bloga w rss to pewnie troszkę potrwa zanim się zorientujecie, że coś się tu pojawiło.</p>
<p>Ja i Japonia nadal w separacji - ostatnio jadłam sushi :P A stęskniona wydałam niemal 40zł na słoiczek ume boshi i też sporo na pastę miso. Moje dziecię miso lubi. Tofu też. Ale chyba niestety soja ją uczula, więc kiszka. :( Wodorosty nori chrupała, ale w końcu uznała że jednak chyba są niejadalne. I tyle Japonii.</p>
<p>Poza tym leżałam, zajmowałam się dzieckiem, usiłowałam czytać. Czekam na poród dziecia dwa. Ma niby czas do 4 stycznia. Kurcze, coś w tym jest, że jak się ma dzieci, to jakoś kariera kuleje.</p>
<p>Ale były święta i miałam w końcu czas na przeczytanie &#8220;<a href="http://www.geisha-interrupted.typepad.com/">Amerykańskiej Gejszy</a>&#8221; - tutuł nieco głupi, bo jak już to amerykańska hostessa w Japonii (w końcu nie każdy może być <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Liza_Dalby">Dalby</a>:P ). I kurcze wiecie co - można sobie krytykować książkę, autorkę i jej problemy i uznać to za takie sobie czytadło. Bo nie, nie ma tu wybitnych wartości literackich. Ale&#8230;jak patrzę na półki co się pojawia w Polsce naukowego o Japonii to czasem chce mi się wyć. Bo ta cholerna AG jest bardziej prawdziwa, więcej powie o Japonii niż kilka prac naszych wybitnych naukowców, którzy po raz kolejny dokonują kompilacji dzieł swoich i nieswoich.</p>
<p>Jednak jak się uczyć o Japonii to z Bruczkowskiego (choć trochę już nieaktualne), i Bator (tak wiem, czasem pisze takie bzdury, że łeb boli). Ale Ci ludzie to przynajmniej byli, widzieli. A nie przeczytali i wydumali. Amen!</p>
<p>No to Najlepszego w Nowym Roku! Sobie życzę więcej Japonii :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bayushi.eu/2011/12/wrocilam/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie jestem jak mnie nie ma?</title>
		<link>http://bayushi.eu/2011/09/gdzie-jestem-jak-mnie-nie-ma/</link>
		<comments>http://bayushi.eu/2011/09/gdzie-jestem-jak-mnie-nie-ma/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2011 10:03:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bayushi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Za pędzlem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bayushi.eu/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Japonia stała się w ostatnim czasie miejscem bardzo ode mnie odległym. Geograficznie zawsze była daleko, ale była ciągle na wyciągnięcie ręki z powodu pracy, zainteresowań.
Pracowo jestem na L4, potem pewnie na macierzyńskim. Zainteresowania - hm, są nadal, ale Dzieć nr 1 skutecznie na razie ogranicza czas, żeby się nimi bliżej zajmować. Mam zaległości w animacjach, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Japonia stała się w ostatnim czasie miejscem bardzo ode mnie odległym. Geograficznie zawsze była daleko, ale była ciągle na wyciągnięcie ręki z powodu pracy, zainteresowań.</p>
<p>Pracowo jestem na L4, potem pewnie na macierzyńskim. Zainteresowania - hm, są nadal, ale Dzieć nr 1 skutecznie na razie ogranicza czas, żeby się nimi bliżej zajmować. Mam zaległości w animacjach, filmach, grach. Moi studenci podrzucają mi co powinnam przeczytać, dopytują o nowości, na które nie mam czasu, albo znajduję czas, gdy już wcale nie są nowościami.</p>
<p>Moja aktualna wiedza pochodzi z miejsc dostępnych tłumom, czyt. internet, więc raczej do tej powszechnej wiedzy moim pisaniem niewiele wniosę - no może poza trafnymi i inteligentnymi komentarzami (he he he). To jednak troszkę mało, żeby blog istniał.</p>
<p>Rozważam opcję zawieszenia go do lepszych czasów lub jednak połączenia z moją aktualną działalnością internetową związaną z dzieckiem, ciążą, pieluszkami, ekologią, chustowaniem, itd. (dla ciekawych: http://bayushi.posterous.com). Ponieważ jedno z drugim wspólnego ma niewiele, na razie jeszcze nie zdecydowałam się na łączenie. Ale myślę, że chyba kiedyś jednak po prostu pod bayushi.eu będzie znajdować się i Japonia i dzieci i parę innych rzeczy, które pomalutku, na boku sobie realizuję. Musze tylko ogarnąć jak to ładnie podzielić, żeby miłośnicy sprzątania octem nie wpadali na <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Hentai">hetaie</a>, a nastoletni fani Japonii na <a href="http://www.porodlotosowy.pl/">opisy porodów</a>, bo to może być zdecydowanie zniechęcające. Choć niby mózg ludzki jest pojemny i ja jakoś jeszcze funkcjonuję w japońskiej popkulturze mimo priorytetowego zajmowania się dzieciem i odchyłu eko (logiczno) (ekonomicznego).</p>
<p>Tak więc, na razie tu pomilczę, pomyślę i jakoś sprawę rozwiążę.</p>
<p>Na zakładce &#8220;autor&#8221; jest mój mail, jakby ktoś miał potrzebę kontaktu. Na maile nadal odpowiadam, nie zawsze regularnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bayushi.eu/2011/09/gdzie-jestem-jak-mnie-nie-ma/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>znów trzęsło i nie będzie nas tam</title>
		<link>http://bayushi.eu/2011/06/znow-trzeslo-i-nie-bedzie-nas-tam/</link>
		<comments>http://bayushi.eu/2011/06/znow-trzeslo-i-nie-bedzie-nas-tam/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 16:01:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bayushi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Za pędzlem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bayushi.eu/?p=273</guid>
		<description><![CDATA[Znów dziś w Japonii się zatrzęsło. Tym razem bez tsunami.
A sytuacja z marca nadal nieopanowana.
Mieliśmy być od sierpnia w Korei, nie będziemy. Innym razem. Zmiany, zmiany, zmiany.
I właściwie więcej chyba piszę na bayushi.tumblr. com (raz w miesiącu:P).
Jakoś niejapońsko u mnie. Choć Laura bawi się piłką z Hello Kitty ;)
A ja właśnie skończyłam poprawiać prace i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znów dziś w Japonii się zatrzęsło. Tym razem bez tsunami.</p>
<p>A sytuacja z marca nadal nieopanowana.</p>
<p>Mieliśmy być od sierpnia w Korei, nie będziemy. Innym razem. Zmiany, zmiany, zmiany.</p>
<p>I właściwie więcej chyba piszę na bayushi.tumblr. com (raz w miesiącu:P).</p>
<p>Jakoś niejapońsko u mnie. Choć Laura bawi się piłką z Hello Kitty ;)</p>
<p>A ja właśnie skończyłam poprawiać prace i testy moich studentów z kultury popularnej. Były świetne!! Super ciekawie się czytało. Ja chyba jednak lubię uczelnię. Czasem ;)</p>
<p>Na Azję jednak musimy poczekać, albo Azja musi poczekać na nas. Najbliższa wyprawa to chyba Skandynawia, chcemy Małgę i Hectora odwiedzić. Oby się udało. I Polska - rodzice, teściowie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bayushi.eu/2011/06/znow-trzeslo-i-nie-bedzie-nas-tam/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Japonia nieco inaczej</title>
		<link>http://bayushi.eu/2011/05/japonia-nieco-inaczej/</link>
		<comments>http://bayushi.eu/2011/05/japonia-nieco-inaczej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 May 2011 07:48:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bayushi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Za pędzlem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bayushi.eu/?p=272</guid>
		<description><![CDATA[Bo od strony często przemilczanej. Aborcja i pigułka antykoncepcyjna. Może jednak POlska nie jest takim zaściankiem?
wTramwaju.blox.pl
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bo od strony często przemilczanej. Aborcja i pigułka antykoncepcyjna. Może jednak POlska nie jest takim zaściankiem?</p>
<p><a href="http://wtramwaju.blox.pl/2011/05/Viagra-a-prawa-kobiet.html">wTramwaju.blox.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bayushi.eu/2011/05/japonia-nieco-inaczej/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Podzielić się muszę</title>
		<link>http://bayushi.eu/2011/01/podzielic-sie-musze/</link>
		<comments>http://bayushi.eu/2011/01/podzielic-sie-musze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Jan 2011 20:26:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bayushi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>

		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bayushi.eu/?p=269</guid>
		<description><![CDATA[Przepisem na najlepsze, najlepsze śniadanie!Do przygotowania przytępujemy wieczór wcześniej i potrzebujemy:
* Słoik z resztkami masła orzechowego
* Płatki (dowolne, może być mieszanka, prażone musli) - ja miałam owsiane i prażony amarantus
* Owoce suszone, orzechy, pestki (znów dowolność) - u mnie: dynia, daktyle, śliwki, odrobina sezamu
* Mleko lub inne płyny - woda, śmietany, jogurty - u mnie: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepisem na najlepsze, najlepsze śniadanie!Do przygotowania przytępujemy wieczór wcześniej i potrzebujemy:</p>
<p>* Słoik z resztkami masła orzechowego<br />
* Płatki (dowolne, może być mieszanka, prażone musli) - ja miałam owsiane i prażony amarantus<br />
* Owoce suszone, orzechy, pestki (znów dowolność) - u mnie: dynia, daktyle, śliwki, odrobina sezamu<br />
* Mleko lub inne płyny - woda, śmietany, jogurty - u mnie: mleko ryżowe i kokosowe</p>
<p>Proporcje: 2 części płynów na 1 część płatków i dodatki wg uznania</p>
<p>Postępowanie: Pakujemy wszystko do słoika, wstrząsamy, wkładamy do lodówki. Idziemy spać.<br />
Po obudzeniu mamy gotowe śniadanie - możemy zjeść w domu, lub pospać dłużej i zjeść w drodze do pracy (czy szkoły, czy ogólnie &#8220;w drodze&#8221;)</p>
<p>Ogólnie - jestem na ćwierć-weganizmie (mogę jeść mięso, poza cielęciną), nie mogę absolutnie żadnego zwierzęcego nabiału, nie wolno mi też soi i pomidorów. A to śniadanko sprawiło, że poczułam się jakbym zajadała ukochane płatki z owocami zalane jogurtem. Rozkoooooosz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bayushi.eu/2011/01/podzielic-sie-musze/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

